Skip to content
FreeGuitarTabs

Oblawa

Jacek Kaczmarski
Version1
90

Chords in this song

Strum
D-DU-UDU
 
 
 Ten, ktory rzucil na mnie sie niewiele szczescia mial
 Bo wpadl prosto mi na kly i krew trysnela z rany
 Gdym teraz - ile w lapach sil - przed siebie prosto rwal
 Ujrzalem male wilczki dwa na strzepy rozszarpane!
 Zginely slepe, ufne tak, puszyste klebki dwa
 Bezradne na tym swiecie zlym, nie wiedzac kto je zdlawil
 I zginie takze stary wilk, choc zycie dobrze znal
 Bo z trzema naraz walczy psami i z trzech ran naraz krwawi
  Oblawa...
 Wypadlem na otwarta przesrzen piane z pyska toczac
 Lecz tutaj tez ze wszystkich stron zla mnie otacza won
 A mysliwemu, co mnie dojrzal, juz sie smieja oczy
 I reka pewna, niezawodna podnosi w gore bron!
 Rzucam sie w bok, na oslep gnam, az ziemia spod lap tryska
 I wtedy pada pierwszy strzal, co kark mi rozszarpuje
 Wciaz pedze, slysze jak on klnie! I krew mi plynie z pyska
 On strzela po raz drugi, lecz teraz juz pudluje
  Oblawa...
 Wyrwalem sie z oblawy tej, schowalem w jakis las
 Lecz ile szczescia mialem w tym, co kazdy chyba przyzna
 Lezalem w sniegu jak niezywy dlugi, dlugi czas
 Po strzale zas na zawsze mi zostala krwawa blizna!
 Lecz nie skonczyla sie oblawa i nie spia goncze psy
 I gina ciagle wilki mlode na calym wielkim swiecie
 Nie dacie z siebie zedrzec skor! Broncie sie i wy!
 O! Bracia wilcy! Broncie sie nim wszyscy wyginiecie!

Source: Songsterr · Rights holder? Request removal.

Readable chord sheet for Oblawa by Jacek Kaczmarski

[A]
 [A]

Ten, ktory rzucil na mnie sie niewiele szczescia mial
Bo wpadl prosto mi na kly i krew trysnela z rany
Gdym teraz - ile w lapach sil - przed siebie prosto rwal
Ujrzalem male wilczki dwa na strzepy rozszarpane!
Zginely slepe, ufne tak, puszyste klebki dwa
Bezradne na tym swiecie zlym, nie wiedzac kto je zdlawil
I zginie takze stary wilk, choc zycie dobrze znal
Bo z trzema naraz walczy psami i z trzech ran naraz krwawi

    Oblawa...

Wypadlem na otwarta przesrzen piane z pyska toczac
Lecz tutaj tez ze wszystkich stron zla mnie otacza won
A mysliwemu, co mnie dojrzal, juz sie smieja oczy
I reka pewna, niezawodna podnosi w gore bron!
Rzucam sie w bok, na oslep gnam, az ziemia spod lap tryska
I wtedy pada pierwszy strzal, co kark mi rozszarpuje
Wciaz pedze, slysze jak on klnie! I krew mi plynie z pyska
On strzela po raz drugi, lecz teraz juz pudluje

    Oblawa...

Wyrwalem sie z oblawy tej, schowalem w jakis las
Lecz ile szczescia mialem w tym, co kazdy chyba przyzna
Lezalem w sniegu jak niezywy dlugi, dlugi czas
Po strzale zas na zawsze mi zostala krwawa blizna!
Lecz nie skonczyla sie oblawa i nie spia goncze psy
I gina ciagle wilki mlode na calym wielkim swiecie
Nie dacie z siebie zedrzec skor! Broncie sie i wy!
O! Bracia wilcy! Broncie sie nim wszyscy wyginiecie!

More songs by Jacek Kaczmarski

Browse more →