Skip to content
FreeGuitarTabs

Kon Wyscigowy

Jacek Kaczmarski
Version1
90

Chords in this song

Strum
D-DU-UDU
 Za  chwile start wielkiego  biegu  za miliony.
 Wiec  doczekalem  sie nareszcie  swego dnia!
 Chrypna  glosniki: Czarny kon, dzokej w czerwonym!
 -  To dzokej moj, a Czarny kon - to  wlasnie ja!
 Nie  na mnie skierowane  publicznosci  oczy
 Na  mnie nie stawial  nikt, pisano  o mnie zle
 Ale  ja wiem, ze moge gnac co kon wyskoczy
 I  ze zwyciestwo jest  pisane wlasnie  mnie!
 Start! Tunel toru za bariera sie otwiera,
 Do przodu rwe, wiatr z oczu mi wyciska lzy,
 Dzokej w strzemionach staje, chloszcze jak cholera!
 Na czarnej siersci rosna pierwsze pregi krwi
 Sam wiem, jak biec! Kopyta szarpia run na bruzdy,
 Przeszkode tne - jedna po drugiej - od niechcenia!
 Ach, jakbym biegl! - Tylko bez siodla i bez uzdy,
 Co chca powstrzymac mnie od mego przeznaczenia!
 Co mnie obchodza publicznosci dzikie wrzaski!
 Co mnie obchodzi dzokej moj - czerwony karzel?!
 Ja tu dla siebie biegne, nie z niczyjej laski
 I - co potrafie - zaraz wszystkim wam pokaze!
 Znikaja z obu stron choragwie, twarze, godla,
 Ja czuje tor i tylko tor i kopyt takt,
 Wiec jeden ruch! - I wylatuje dzokej z siodla
 I z pyska znika mi wedzidla slony smak!
 Pedze co sil, coz dla mnie dyskwalifikacja -
 Przegrywa stajnia, dzokej, widz - ale nie ja!
 Nikt nie zagrozi mi - to dla mnie ta owacja,
 Lecz meta nie jest koncem biegu ani dnia!
 Wiec dalej gnam, nie wiedzac - czy to ja, czy nie ja,
 O ktorym wrzeszcza, ze oszalal! - Ich to rzecz!
 Stac mnie na wszystko, byle tylko bez dzokeja!
 I raz na zawsze - z siodlem, uzda, pejczem - precz!

Source: Songsterr · Rights holder? Request removal.

Readable chord sheet for Kon Wyscigowy by Jacek Kaczmarski

Z[E]a chwile start wi[E6]elkiego bieg[B7]u za miliony.

W[E]iec doczekale[E6]m sie nareszcie[B7] swego dnia!

C[A]hrypna glosniki: Czarny kon, dzokej w czerwonym!

-[C] To dzokej moj, a Czarny kon - t[B7]o wlasnie ja!

N[E]ie na mnie s[E6]kierowane publ[B7]icznosci oczy

N[E]a mnie nie stawia[E6]l nikt, pisan[B7]o o mnie zle

A[A]le ja wiem, ze moge gnac co kon wyskoczy

I[C] ze zwyciestwo j[B]est pisane wla[E]snie mnie!

Start! Tunel toru za bariera sie otwiera,
Do przodu rwe, wiatr z oczu mi wyciska lzy,
Dzokej w strzemionach staje, chloszcze jak cholera!
Na czarnej siersci rosna pierwsze pregi krwi
Sam wiem, jak biec! Kopyta szarpia run na bruzdy,
Przeszkode tne - jedna po drugiej - od niechcenia!
Ach, jakbym biegl! - Tylko bez siodla i bez uzdy,
Co chca powstrzymac mnie od mego przeznaczenia!

Co mnie obchodza publicznosci dzikie wrzaski!
Co mnie obchodzi dzokej moj - czerwony karzel?!
Ja tu dla siebie biegne, nie z niczyjej laski
I - co potrafie - zaraz wszystkim wam pokaze!
Znikaja z obu stron choragwie, twarze, godla,
Ja czuje tor i tylko tor i kopyt takt,
Wiec jeden ruch! - I wylatuje dzokej z siodla
I z pyska znika mi wedzidla slony smak!

Pedze co sil, coz dla mnie dyskwalifikacja -
Przegrywa stajnia, dzokej, widz - ale nie ja!
Nikt nie zagrozi mi - to dla mnie ta owacja,
Lecz meta nie jest koncem biegu ani dnia!
Wiec dalej gnam, nie wiedzac - czy to ja, czy nie ja,
O ktorym wrzeszcza, ze oszalal! - Ich to rzecz!
Stac mnie na wszystko, byle tylko bez dzokeja!
I raz na zawsze - z siodlem, uzda, pejczem - precz!

More songs by Jacek Kaczmarski

Browse more →